Fcukers - Ö
Rotacja „ Ö ” w moim wirtualnym odtwarzaczu to efekt kręcenia gatunkowymi filtrami Rate Your Music, które w okresach wydawniczej odwilży najskuteczniej prowadzą od premiery do premiery. Fcukers stanowią efekt tej zabawy i gdyby nie diabelska ciekawość, to do ich pełnowymiarowego debiutu dotarłbym raczej okrężną drogą. Kilka miesięcy w plecy i frajda z pisania o nim po prostu by wyparowała, bo to muzyka wybitnie aktualna pod każdym aspektem . Regularnie publikowane przez zespół w ostatnich trzech latach single (pięć z nich ostatecznie zasiliło krążek) całkowicie mi umknęły, dlatego cieszy, że w erze pełnej swobody dystrybucji muzyki kogoś jeszcze bawi bardziej zorganizowana forma jej prezentacji. Amerykański duet, dla którego z racji metryki mógłby to być już zrozumiały anachronizm, wypada na tym zabiegu więcej niż korzystnie. Pomysł jest tutaj naiwnie prosty, bo i hedonistyczny rave nie powinien komplikować życia. „ Ö ” jest w swoich założeniach tak czy...